Tomas Tranströmer

od 1 do 1 z 1
1
Kiedy czytam wiersze wybitnych poetów polskich: Szymborskiej, Herberta, Różewicza, mam głębokie przeświadczenie, że obrysowane są świadomym zamysłem. Wiersz jest obmyślany, zanim jeszcze powstał. Myśl, zamierzenia intelektualne... Czy jak to inaczej nazwać, żeby wskazać miejsce ratio w akcie tworzenia - zdają się obramowywać przestrzeń liryczną. Natomiast u Tomasa Transtromera wiersz bywa często zanurzony w ciemności, nie obramowany sferą \"wiem\", otwierający się tylko na intuicję czytelnika niczym błyskawica, która przez moment rozświetla utajoną sieć połączeń między rzeczami, sensami, zdarzeniami... I nie wiadomo, czy te połączenia istnieją, czy śniły się. Wszak wtrąceni jesteśmy w ciemności wielkiego NIE WIEM i tylko od wielkiego dzwonu doświadczamy błogosławieństwa epifanii, epifanii cząstkowych, nie całościowych. Poety nie odstępuje bowiem świadomość, że dopiero \"kiedyś gry umrę będę mógł się skupić\". Józef Baran \"Srebro w lombardzie (albo lunch u Transtromerów)\" w: Tomas Transtromer Muzeum motyli
Informacje dodatkowe | |
---|---|
Producent | Tomas Tranströmer |
Informacje dodatkowe | |
---|---|
Producent | Tomas Tranströmer |
Cena: 32.23 zł
od 1 do 1 z 1
1
OPINIE - opinie są nie obsłużone, to trzeba obgadać. Czemu ma służyć zakładka opinie w kategorii? Opiniom kategorii?